Cześć!

U mnie za oknem jest -15 stopni Celsjusza, więc pogoda radykalnie inna, niż na dzisiejszych zdjęciach. Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego newslettera wysyłam zdjęcia z sielskich wakacji 2025, które zdecydowaliśmy się spędzić nie w dalekich krajach, ale na Podlasiu. Była to super decyzja, bo było o wiele mniej przygotowań i przedwyjazdowego stresu, a bawiłem się wyśmienicie — dużo jazdy na rowerze, obserwowania przyrody, czytania książki na hamaku w środku lasu, grille w ogródku. To było zdecydowanie to, czego potrzeba, żeby się wyciszyć i złapać chwilę oddechu. Zatem bez zbędnego gadania prezentuję Ci wybór wakacyjnych zdjęć pełnych natury i ciepła (aparat Nikon F90x, klisza Kodak Gold 200, szkła różne).

To tyle, jeśli chodzi o słońce, ciepło i długie dni, wracamy do (pięknej) zimy (bardzo się cieszę z takiej zimy tego roku). Na koniec oczywiście parę polecajek:

  • Serial "Only murders in the building" — zaczęliśmy oglądać parę dni temu i totalnie się wciągnęliśmy. Trochę kryminalny, trochę komediowy, lekki, ale jednocześnie trzymający w napięciu. Trójka fanów podcastów true crime zaczyna własny podcast, aby rozwiązać zagadkę morderstwa, które wydarzyło się w ich apartamentowcu w Nowym Jorku. Nie brzmi porywająco, ale warto dać szansę.

  • Film "'Round Midnight" — oparty na historii Buda Powella. Lata pięćdziesiąte, dużo jazzu, powolna akcja, smutna historia muzycznego geniuszu i walki z uzależnieniem. Wspaniała ścieżka dźwiękowa (są dwa albumy z soundtrackiem, jeden nagrany przez Dave'a Brubecka, drugi przez głównego aktora Dextera Gordona, oba polecam, bo są przepiękne). Jako miły bonusik mała rola, w której wystąpił Martin Scorsese — raczej niespecjalnie kojarzony z aktorstwem.

  • Album "Sexorcyzm" grupy Sexmag — zapomniałem w podsumowaniu rocznym to umieścić, ale to chyba mój ulubiony metalowy krążek z 2025 roku. Metal brzmiący jak by był nagrany w piwnicy w latach osiemdziesiątych z kartonową perkusją to już chyba trochę klisza, do tego takie głupawe teksty, ale mi się bardzo podobało. Szalona rzecz.

Wszystkiego dobrego i do przeczytania za miesiąc (nie mam żadnych zdjęć na tapecie, więc muszę wziąć aparat w dłoń, albo będę musiał wygrzebać coś z archiwum),
Jakub

Keep Reading

No posts found